Home O Pozytywce Iwony Grenda
O pozytywce... PDF Drukuj Email

Opinie/referencje:

Stowarzyszenie Na Tak - Społeczna Podstawowa Szkoła Specjalna Zakątek

Małgorzata Bogdewicz–Wojciechowska

autorka bajek dla dzieci, min. „Bajek na szydełku”, mama Dominika i Agatki

Mało jest takich miejsc, gdzie rodzice mogą w sposób twórczy spędzić czas ze swoimi dziećmi.

Mało jest propozycji kulturalnych dla najmłodszych, zaś co do dzieci starszych kultura masowa podpowiada nam model rodzica podwożącego swoje dziecko na rozmaite zajęcia, czy kursy, by jak najlepiej zaopatrzyć je na tak zwaną niełatwą przyszłość. Być może to przesadnie pesymistyczna wizja, ale zawiera ziarno prawdy. Sądzę, że tak naprawdę nikt z nas nie chce być rodzicem spełniającym zaledwie techniczną funkcję kierowcy swojego dziecka. Chcemy nauczyć się czegoś więcej.  Chcemy być rodzicami, którzy spędzą z nim swój wolny czas.

Spotkania w „Pozytywce” uczą nas – rodziców wspólnego z dziećmi twórczego przeżywania i uczestnictwa. I to od samego początku, od naszych pierwszych kroków, które stawiamy jako rodzice. W tym czasie nasze dzieci także stawiają swoje pierwsze kroki. Widzimy, że są szczęśliwe, bo robią to na naszych oczach, dostrzegając nasze uznanie dla ich osiągnięć. Bo przecież chcemy w tym uczestniczyć: chcemy patrzeć jak nasze dzieci uczą się chodzić, mówić, śpiewać, tańczyć.

Podczas spotkań w „Pozytywce” my dzielimy się doświadczeniami z innymi rodzicami, a nasze dzieci nabierają wprawy w przeżywaniu sytuacji społecznych. Mają okazję obserwować swoich rówieśników i próbować wchodzić z nimi w pierwsze interakcje. Te najmłodsze nie bawią się jeszcze ze sobą, ale bacznie obserwują i chętnie naśladują siebie nawzajem. A że jest to dla nich ważne dowiadujemy się, kiedy próbują nam o tym na swój sposób opowiadać. I nie jest istotne, czy podczas zajęć każde dziecko stukało w bębenek, albo czy chciało „zagrać” na kastanietach. Najważniejsze, że stwarzamy mu taką możliwość, dajemy wybór i widzimy, że to mu się podoba.

Spotkania w „Pracowniach” dają nam zapał do poszukiwania jeszcze ściślejszej więzi z naszym dzieckiem. Kiedy zastanawiamy się jak będzie wyglądała relacja z naszym dzieckiem za pięć - dziesięć lat chcemy wierzyć, że podobnie: będziemy razem spędzać nasz wolny czas w sposób aktywny. Może przy muzyce, może w teatrze, możemy też malować, chodzić po górach – możliwości jest mnóstwo. Ważne by odkrywać je przed naszym dzieckiem i przed sobą samym.

Można też widzieć swoją przyszłość tak: czytamy gazety w samochodzie, albo w jakiejś poczekalni czekając na dziecko bywające na rozmaitych kursach - ale to chyba nieco smutniejsza wizja.

Mój synek i ja bardzo lubimy „pozytywkowe” spotkania przy muzyce.

 

Katarzyna Lewicka – Pańczak

psycholog kliniczny, terapeutka, biegła sądowa, działaczka społeczna, mama Kacpra, Olka i Jeremiasza.

Drodzy Rodzice!

Znajdziecie na tej stronie wiele teoretycznych podstaw i argumentów przemawiających za tym, że muzyka ma wpływ na stymulację rozwoju wielu funkcji psychicznych człowieka, kształtowanie jego osobowości, wrażliwości na otaczający świat, dostrzeganie jego subtelnych cech oraz lepszą komunikację z innymi.

To teoria. A jak bywa w praktyce? Odpowiedź jest prosta – tak samo! Sama mogłam się o tym przekonać nie raz jako psycholog wykorzystujący muzykę w prowadzeniu zajęć z dziećmi, ale tak naprawdę doświadczam tego na sobie jako mama aktywnie uczestnicząca w spotkaniach z muzyką stymulującą rozwój.

Pozytywkę  polecam wszystkim mamom i drogim ich sercom maluchom.

 

Małgorzata Bachorz

konsultant psychologiczno – pedagogiczny przy Przedszkolu nr 79 w Poznaniu, psychoterapeuta, nauczyciel przedszkolny, autorka wierszy dla dzieci, mama Oli i Marty.

Pozytywka to magiczne połączenie dwóch przeciwstawnych biegunów w postrzeganiu pierwszych lat życia dziecka.

Z jednej strony mamy próbę uchwycenia tego niezwykle szybko uciekającego czasu, kiedy młody człowiek jest najbardziej w swoim życiu nastawiony na rozwój i poznawanie świata, z drugiej – skupienie na radości życia niezakłóconej żadnym przymusem, czy obowiązkiem. Tak łatwo jest zachwiać granicę i próbować na siłę, wbrew naturalnemu rytmowi dziecka, nauczać i egzaminować, albo wręcz przeciwnie – pozostawić rozwój dziecka samemu sobie.

Tymczasem można skorzystać ze złotego środka, który proponują nam Rozwijające Pracownie Muzyczne. Spotkania z piękną muzyką są już przyjemnością same w sobie, a to dopiero początek korzyści. Wspaniała, radosna zabawa, która wszechstronnie rozwija, uczy i bawi, daje przyjemność i kształtuje poczucie własnej wartości, rozwija i umacnia, czy nie tego chcemy dla własnych dzieci i ich przyjaciół?

 

Media o nas...

Zapowiedź Koncertu Dziecinnie Prostego w Echu Miasta...

Artykuł o wpływie muzyki na rozwój dzieci, który ukazał się w tygodniku Przekrój...



 
Reklama
Reklama
Copyright © 2012 www.epozytywka.pl Iwony Grenda. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.